sobota, 11 maja 2013

Marnowanie czasu

Tyle się mówi, że młodzież marnuje czas przed komputerem czy oglądając telewizję. Rzadko kiedy natomiast można usłyszeć, że dzieciaki marnują mnóstwo czasu w szkole. Tymczasem to w szkole młodzież spędza lwią część swojego czasu i niestety często robi to wyjątkowo nieproduktywnie.

Czyja to wina? Przecież nie samych uczniów. Stracone godziny fundują im wypaleni nauczyciele, kiepskie podręczniki, bezmyślnie przygotowane programy nauczania. Codziennie wbrew ich naturalnym odczuciom wmawia się młodym ludziom, że godziny z belfrem recytującym podręcznik, wiedza o tym, na które oko był ślepy pies Rzeckiego z "Lalki", wkuwanie kolejnych regułek (których często nawet nie rozumieją) to są najważniejsze dla ich przyszłości kwestie. Jeśli merytorycznych argumentów nie wystarcza, zawsze można podeprzeć się twierdzeniem, że przyda się to na takim czy innym mitycznym egzaminie. W ten sposób uczymy młodzież, że wiedza nie jest ważna dla samej wiedzy, ale dla zdobytego świstka, który potwierdza kwalifikacje. Żeby tę życiową prawdę utrwalić, pośle się później młodych ludzi na studia, ewentualnie kursy dla młodych bezrobotnych, gdzie znów spędzą godziny, aby tylko wyrobić przeznaczoną ustawowo normę.


Czy tak jest zawsze? Myślę, że nie. Gdzieś koło 30–40 procent zajęć edukacyjnych na różnych etapach kształcenia jest rzeczywiście wartościowych. Gdyby tak nie było, wychodzilibyśmy ze szkół patentowanymi durniami. A nie wychodzimy...

Szkoda tylko, że większość uznała takie status quo za zadowalające. Tylko niekiedy zdarzają się sytuacje, gdy czara goryczy przepełnia się. Na filmiku z amerykańskiej szkoły w Duncanville nauka nonkonformizmu przychodzi z zaskakującej strony:



Główny bohater nagrania, 18-latek Jeff Bliss, mówił potem w wywiadzie telewizyjnym, że nie żałuje tego, co powiedział. Nie wiedział, że jest nagrywany. Do szkoły powrócił po rocznej przerwie, która dała mu możliwość spojrzenia na rzeczywistość szkolną z nowej perspektywy. Zobaczył jak "prawdziwa wartość edukacji" jest trwoniona przez niekompetentnych nauczycieli.

Tymczasem w codziennym kieracie, jakim jest szkoła, zbyt rzadko zdarza się refleksja nad sensem wykonywanej w niej pracy. Pora uświadomić sobie, że nauczyciele trzymają w rękach coś niezmiernie wartościowego  czas młodych ludzi. Jeśli ten skarb zostanie dobrze wykorzystany, w przyszłości na pewno zaprocentuje lepiej niż jakakolwiek inna inwestycja.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza